Niecierpliwy pacjent i keratoliza dziobata

Tagi:

Keratoliza dziobata

Długo żech się zastanowioł czy do was przyjść. Moje szwaje cuchnom jak stary, zgniły syr.”

Proszę wejść do środka, zdjąć buty i usiąść na fotelu.

A mocie tu otwarte okno? Bo zaroz tu wszyscy zymdlejecie”.

Mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle.

Moja żonka i dzieci to już zymnom nie umiom wytrzimać. Niy, żech jest jakiś upierdliwy yno że smrod jedzie odymie ogromny. Normalnie wszyscy zamykajom przedymnom dwjyrze.”

[clearboth]

 

Z takim to przypadkiem zetknęliśmy się nie jeden raz. Tym razem trafiło na 38 letniego górnika – Ślązaka z dziada pradziada.
Z wywiadu podologicznego wynika, że pracuje w kopalni i chodzi w wysokich gumowcach. Nieprzyjemny zapach stóp towarzyszy mu od dawna. Ma nadpotliwość, a na podeszwach stóp wiele małych dziurek. To keratoliza dziobata (łac. keratosis punctata lub pitted keratolysis (PK). Jest to bardzo nieprzyjemna choroba nie tylko dla samego pacjenta, ale również dla wszystkich współmieszkańców i współpracowników. Keratoliza dziobata powstaje na skutek zaburzenia gruczołów potowych, które wywołuje infekcja bakteryjna (bakterie Gram-dodatnie). Aktywność enzymatyczna bakterii powoduje trawienie keratyny, a skutkiem tego jest właśnie powstawanie czasami wieloogniskowych dziur w warstwie rogowej naskórka. Najczęstszą przyczyną powstawania keratolizy dziobatej na stopach jest chodzenie w nieprzewiewnych butach – gumowych, plastikowych, ze skóropodobnego materiału oraz tych, w których są złej jakości wkładki do obuwia.

Pacjent miał mnóstwo dziurek na pięcie, śródstopiu i nieco mniej na opuszkach palców.
Na pierwszej wizycie za pomocą skalpela i frezu usunęłam zrogowacenia i zaleciłam stosowanie antyperspirantu syNeo Man-5 i Clotrimazolum. Dodatkowo oczywiście staranną higienę stóp w domu. W tym przypadku konieczna jest zmiana obuwia roboczego i skarpetek. Następna wizyta kontrolna za dwa tygodnie.
 Zadowolony pacjent po drodze wstąpił do apteki i dokupił sobie jeszcze polecony przez aptekarkę puder przeciwpotny.

9 dni później pacjent prosi o przyjęcie go do gabinetu w trybie przyspieszonym.
Okazało się, że oprócz zaleconych przeze mnie preparatu i maści pacjent stosował trzy razy dziennie puder z apteki. Jego stopy zmieniły się na niekorzyść. Zrobiły się suche. To skutek stosowania pudru. Pacjent na własne ryzyko podjął dodatkowe działania i niestety „przedobrzył”. Chciał przyspieszyć swoją terapię. Skutek był jednak odwrotny. Oczywiście przepraszał i obiecał, że nie będzie się już wychylał. Pacjent chciał być nadopiekuńczy dla swoich stóp i jeszcze bardziej przyspieszyć leczenie.

 
Na drugiej wizycie jego skórę udało się oczyścić i przywrócić do normalnego wyglądu. Po zabiegu wmasowałam krem, który odpowiednio nawilżył skórę (peclavus® Sensitive – Fusscreme Teebaumöl – krem z olejkiem drzewa herbacianego).
Z zaleceniami stosowania indywidualnie dobranej terapii i pielęgnacji stóp pacjent opuścił gabinet umawiając wcześniej termin wizyty kontrolnej za 3 tygodnie.

 

Trzecia wizyta kontrolna potwierdziła skuteczność działania syNeo i kremu peclavus. Pacjent zmienił obuwie robocze z gumowego na skórzane. Dwa razy w ciągu dnia zmieniał bawełniane skarpetki. Jak przyznał, w domu są już wszystkie drzwi otwarte.
Najważniejsze, że niecierpliwość pacjenta zamieniła się w wytrwałość i sumienność. To najlepsza droga do współpracy podologa z pacjentem.

 

Autorką artykułu jest
Agnieszka Musioł sp. ds. podologii
z gabinetu podologicznego w Żorach.

Zapraszam jeszcze do zapoznania się z artykułem pt. Brodawka myrmecia