Kuramin na kurzajki

Tagi:

Ciekawy przypadek, a w tle Kuramin – specyfik na wszystko, również na wirusa HPV.

 

Zanim pacjent trafił do naszego gabinetu leczył się Kuraminem. Tak właśnie napisał w karcie informacyjnej na pierwszej wizycie.
Mężczyzna miał 47 lat. Z wywiadu podologicznego wynikało, że jego ogólny stan zdrowia jest dobry. Drażniły go jedynie podeszwy stóp. Wyczuwał coraz więcej nierówności na stopach i dyskomfort z tym związany.
Tutaj mieliśmy do czynienia z brodawkami typu mozaikowego, inaczej nazywanymi kurzajkami rozsianymi. Pacjent zauważył je na swoich stopach już dawno, mniej więcej cztery lata temu. Wtedy podjął wyzwanie z kilkoma specjalistami dermatologii. Jednak żaden nie potrafił mu pomóc.
Czasami rzeczywiście brodawki są uporczywe i niełatwo jest się ich pozbyć. Różnie bywa z doborem i działaniem lekarstw. Wirus brodawczaka ludzkiego HPV może okazać się bardzo oporny.
W naszym gabinecie podologicznym walczyliśmy z tym przypadkiem przez 7 miesięcy. Systematyczne usuwanie wszystkich zrogowaceń za pomocą dłutka podologicznego, później także frezu próżniowego + odpowiednie maści i krem dało pozytywny skutek. W trakcie terapii wykorzystywałem Vericaust, peclavus® PODOmed AntiVERUX Creme i Duofilm, każdy w odpowiednim czasie. Zależało to przede wszystkim od postępu terapii. Pacjent był bardzo systematyczny i było widać, że zależy mu na pozbyciu się swoich dolegliwości na stopach.

Na każdej z wizyt pan Michał opowiadał jak wcześniej sam próbował pozbyć się kurzajek. I tu pozwolę sobie coś dopisać, bo przypuszczam, że może to być interesujące dla naszych czytelników.

Po wszystkich nieskutecznych próbach leczenia farmakologicznego pan Michał w tajemnicy opowiedział o swoich dolegliwościach swojemu 92 letniemu dziadkowi. Jego dziadek z kolei opowiedział mu o przedwojennym handlarzu sprzedającym specyfik na wszystkie dolegliwości. Specyfik ten nazywał się Kuramin, a ówczesny handlarz nazywany był Król Zdrowio. Pana Michała tak jak i mnie zaciekawiła opowieść o Kuraminie. Król Zdrowio sprzedawał go na targu. Wtedy była to nalewka składająca się ze spirytusu i mieszanki różnych, dalekowschodnich ziół. O tym na co pomagał Kuramin nie będę pisał, bo lista byłaby bardzo długa. W każdym razie nalewka działała m.in. antybakteryjnie, przeciw wirusowo i przeciwzapalnie. Tynkturę można było pić i się nią smarować. Wszystko według wskazówek Króla Zdrowio.
Co się okazuje. Kuramin to żadna ściema. Kuramin jest nadal produkowany. Tyle, że nie w Polsce. Nie jest już dostępny jako nalewka, lecz w proszku lub tabletkach.
Pan Michał pojechał na wczasy do Włoch i tam trafił do apteki. Ku jego zdziwieniu na półce zauważył napis: KURAMIN. Okazało się, że specyfik jest we Włoszech nawet chętnie kupowany. Pan Michał kupił tam trzy opakowania Kuraminu. Jedno dla dziadka, a dwie dla siebie. Jego żona nie chciała z tym eksperymentować, zresztą nie miała ku temu powodów. Za to dziadek pana Michała był wręcz szczęśliwy jak w prezencie od swojego 47 letniego wnuczka dostał Kuramin. Proszek od razu zmieszał z „wodą ognistą”. Kilka minut po spróbowaniu jakby szybciej się poruszał na swoich cienkich nóżkach – opowiadał pan Michał.
Po tygodniu do głowy wpadł mu pomysł czy aby Kuramin nie pomoże na jego kurzajki. Skoro jest dobry na wszystko to i na kurzajki powinien pomóc. Pan Michał dwa razy dziennie zażywał Kuramin (rano i wieczorem). Dodatkowo tylko wieczorem zakrapiał i lekko wmasowywał Kuramin w kurzajki. Jakież było jego zdziwienie gdy po dwóch tygodniach kurzajki się zmniejszyły. Również ich liczba się zmniejszyła – twierdził.
Kuramin skończył się po dwóch miesiącach. Jak mówił pan Michał „…a tak niewiele brakowało żeby się tego pozbyć”. Niestety nikt nie mógł przywieźć mu Kuraminu z Włoch, a samemu po Kuramin nie bardzo opłacało się jechać.
W następnych miesiącach kurzajki się niestety rozmnożyły. Wtedy pan Michał dowiedział się o naszym gabinecie podologicznym. Co było dalej opisałem wyżej.
Jako jeden z wielu przypadków, ten chciałem nieco wyróżnić i się nim podzielić. O Kuraminie i Królu Zdrowio słyszałem po raz pierwszy. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to przynajmniej było ciekawe.

Autorem artykułu jest
Jan Cyrulik sp. ds. podologii
z gabinetu podologicznego w Żorach.

 

Jeśli zainteresowała Cię opowieść o Kuraminie – kliknij w LUBIĘ TO !
Następne nasze artykuły będą równie ciekawe. Już teraz zapraszam do odwiedzin naszej strony.
Tymczasem proponuję przeczytać pozostałe nasze artykuły.

Artykuł pt. Brodawka myrmecia.

Warto też przeczytać artykuł ze zdjęciami pt. Żegnaj grzybico paznokci.

Tutaj z kolei znajdują się zdjęcia różnych przypadków z brodawkami na stopach
Zdjęcia pokaazujące brodawki na stopach„.