Brodawki na obu stopach

Tagi: ,

Pacjent był przekonany, że przez trzy lata na swoich stopach nosił odciski.
Z wywiadu podologicznego wynikało, że 45-letni pacjent był diagnozowany przez dermatologa, który na jego dolegliwość przepisywał plastry na odciski, kwas i maści z 50% mocznikiem, do tego ścieranie odcisków pumeksem.

Brak efektów leczenia i coraz większe powierzchnie zajęte chorobowo zmusiły mojego pacjenta do zapisania się na wizytę
w naszym gabinecie podologicznym.

Od razu na pierwszej wizycie po dokładnych oględzinach oznajmiłam pacjentowi, że na jego stopach są brodawki spowodowane zakażeniem wirusowym HPV. Zaskoczony pacjent patrzył na mnie z niedowierzaniem. Trudno było mu pogodzić się z moją diagnozą. Przekonałam go w końcu, że jestem pewna na 100%, że to wirus brodawczaka. Liczne brodawki typu mozaikowego były rozsiane na obu stopach
i obejmowały pięty i przodostopie. W końcu pacjent zdecydował się na współpracę dotyczącą zaproponowanej przeze mnie terapii.

Mój pacjent miał bardzo stresującą pracę i znacznie obniżoną odporność. Często chorował na zapalenie zatok. Takie czynniki mogą skutecznie blokować terapie przeciw wirusowi HPV.
Brodawki były dość mocno ukrwione. Od razu na pierwszej wizycie oczyściłam zmiany skalpelem.

Potem standardowo zaleciłam stosowanie kremu peclavus® PODOmed AntiVERUX. Pacjent dwa razy dziennie cienką warstwę kremu wcierał na rozległe zmiany i wokół nich. Dodatkowo odesłałam pacjenta do lekarza ogólnego, by ten przepisał receptę na środki poprawiające odporność oraz dobrał odpowiednią dawkę witaminy D3.

Po 3 miesiącach spotkaliśmy się ponownie w naszym gabinecie podologicznym. Stan zdecydowanie polepszył się. Brodawki zaczęły się obkurczać. To był dobry znak. Dzięki temu, że zmiany również się zmiękczyły, mogłam je oczyścić dużo głębiej.
Kolejnym krokiem było zastosowanie środka aptecznego z kwasem salicylowym. Zmiany zaczęły mocno rogowacieć, więc wizyty musiały odbywać się częściej, co 10 dni.

Po kolejnych 3 miesiącach odstawiliśmy kwas i wróciliśmy do kremu AntiVERUX. Dzięki specjalnemu zestawowi substancji aktywnych zawartych w tym kremie, skóra bardzo dobrze się regeneruje i w szczególny sposób chroni skórę podatną na powstawanie brodawek. Bardzo skuteczne składniki spiruliny – zielono-niebieskiej algi – chronią skórę przed wirusami a wygląd skóry wyraźnie się poprawia. Tak właśnie działa AntiVERUX.

Walka z licznymi brodawkami na stopach u mojego
45-letniego pacjenta zakończyła się po 8 miesiącach.
Tę walkę wygrałam wspólnie z moim pacjentem. Jestem pewna, że gdyby nie jego determinacja i sumienność nie doszłoby do zwycięstwa w tak krótkim dla tego przypadku czasie.

Na koniec mój pacjent sprawił mi dużą niespodziankę. Dziękując wręczył mi dużą czekoladę. Potem jeszcze dopowiedział: „dziękuję, że Pani zaufałem – warto było”. Oh, jakie to było słodkie…

 

 

 

Autorką artykułu jest:

Agnieszka Musioł sp. ds. podologii
Gabinet Podologiczny w Żorach.

Zapraszam do przeczytania artykułów pt.:

1. Kierowca TIRa i jego pękające pięty
2. Dziewczynka z grzybicą